Aczkolwiek to sa ruchy w dobrą strone jeżeli chodzi o organizację/finansowanie ochrony zdrowia.
Jest potrzebna modyfikacja naszego zachowania przez to jak się płaci za leczenie, co jakis czas trzeba to sprawdzac bo niektóre sa jawnie wyjebkowe np tradycyjnie wysokie wyceny urologii i chujowe chirurgii ogólnej.
Z mojej branży to oczywistą wyjebką i to zupelnie otwartą i jawną jest w finansowaniu intensywnej terapii płacenie za 0.5mg/kg/dobę furosemidu dożylnie ale dowolną dawkę torasemidu dożylnie xD kiedy to są odpowiedniki, torasemid jest 4 razy silniejszy i tyle, bez przeliczenia dawki jest płacone za torasemid w dowolnej dawce.
Za pacjenta ktorego nerki ledwo zipia i dostaje wlew 20mg/h furosemidu(480mg na dobe) i jest na granicy podlaczenia sztucznej nerki NFZ placi tak jak za dobrze sikajacego pacjenta ktoremu daję 5mg torasemidu żeby sie liczyło, to jest odpowiednik 20mg furosemidu, jak ktos waży wiecej niz 40kg czyli zdecydowana większość dorosłych to się nie lapie na prog 0.5mg/kg/dobe.
Musimy dawac ten torasemid żeby oddzial dostał kase z nfz zeby starczylo na trudniejszych a gorzej platnych pacjentow.