>>529622
>jak nie możesz wstać, to ogarniasz gorzej
Właśnie zależy od punktu widzenia. Jak to porównać z laską co nie wiedziała co się z nią dzieje. Albo ziomek jej pocisnął, że ma grubą dupę i żeby wypierdalała, a potem ją przepraszał. Jeszcze jego dziewczyna przy tym była. Ziomek brał wiele razy różne rzeczy wcześniej, a i tak potrafiły wyjść z niego takie demony.
>jeśli chcesz wstać, próbujesz i nie możesz, to owszem, byłoby to dziwne po lsd
Powiem tak, bo będzie najlepiej : dlatego ciągnę ten wątek, że z jednej strony mówisz co jest dopuszczalne po substancji, ale nie powiesz jak jest możliwe coś innego. Skoro ja miałem jak miałem, to jak to wytłumaczyć? Jak to możliwe? Jestem mutantem?
>lsd nie działa na obwodowy układ nerwowy
Ale działa na mózgownicę i może zaangażowało energię organizmu do obsługi wiksy, więc osłabiło resztę. Dla mnie to logiczne, szczególnie że inni w miarę normalnie się poruszali, ale mieli wiksy w bani. Taka jest moja teza.
>no sorry, to twój problem, ja po potężnych dawkach
Nie mam problemu, dla mnie to normalne, że można mieć różnie i to nawet mocno różnie. Dla odmiany jak wspominasz dysocjanty, to właśnie po 2 oxo pce ja mogłem wstać i się śmiałem, a ziomek poskładany pod ścianą i potem jeszcze po spaniu z łóżka nie wstawał pół dnia. Tak to bywa.