Hej anoni co myślicie o tym temacie który absolutnie przypadkowo (serio) znalazłem w internecie szukając wiersza o prostytutce? Szczególnie ciekawe są komentarze w tym ścieku jaki jest kafeteria i nie sądzę aby były pisane przez jakieś memiczne przebrzydłe trole
https://f.kafeteria.pl/temat-4956074-jestem-prostytutka-i-chcialabym-zerwac-z-tym-zawodem/
>niestety to nie jest takie proste :( mam 26 lat, jestem bardzo atrakcyjna. W trakcie studiów moi rodzice zaczęli mieć problemy finansowe. Nie mogli mnie dłuzej utrzymywać. Studiowałam na politechnice, zajęcia miałam od rana do wieczora, nie miałam czasu na pracę. Załatwiłam więc sobie sponsora… Nieźle mi płacił. Byłam jego utrzymanką przez prawie rok, później on przeprowadził się do innego miasta. Znowu zostałam na lodzie. Zwiedziona jednak łatwymi pieniędzmi, postanowiłam zatrudnić się w agencji towarzyskiej… Wtedy myślałam sobie tak: co mi szkodzi, to łatwe i szybkie pieniądze, nikt się nie dowie. Nie myślałam o szacunku do samej siebie, nie przeszkadzało mi to, zawód jak każdy inny. Dość szybko "awansowałam" w prostytucji, stałam się luksusową prostytuką. Zarabiałam duuuże pieniądze, kupiłam mieszkanie, drogie ubrania, trochę podróżowałam. Teraz jednak, po 4 latach, chciałabym z tym zerwać… dopiero teraz do mnie dociera kim jestem naprawdę. Jestem dziwką. Jestem nikim. Co z tego, że jestem panią inżynier, skoro przez 5 lat, jedyne czym się zajmowalam to robienie lodów i udostępnianie swoich 2 dziur. Nie jest jednak takie łatwe zerwanie z prostytucją. Przeraża mnie fakt, że będę mało zarabiała, że nie będzie mnie już stać na torebki chanel, na wakacje w tajlandii. Że znajdę się znowu w klasie średniej, że nie będę już mogła prowadzić luksusowego życia….
Gabi daj głos