Szykujecie się jakoś na nadchodzącą inbę i srogi kryzys gospodarczy?
bo jak dla mnie cyrk szykuje się nie z tej ziemi, już teraz są ograniczenia w wielu krajach na świecie, w australii zaczyna brakować paliwa lotniczego i zwykłego też, w wielu sklepach puste półki, w marionetkowej korei ograniczony transport publiczny żeby mniej paliwa zużywać plus inne ograniczenia, na sri lance środa wolna żeby był mniejszy ruch, w słowenii ograniczenia dzienne ile można paliwa kupić, słowacy zrobili rozporządzenie co podnosi cenę paliwa dla paljaków, bo paljaki wykupywały masowo i były niedobry
przez cieśninę i ogólnie w tamtych rejonach jest nie tylko gaz i ropa, ale i 1/3 produkcji helu, jakieś 15% produkcji siarki, różne polimery, inne węglowodory potrzebne do produkcji plastików, leków i masy innego dziadostwa, hel jest potrzebny do produkcji chipów i elektroniki, więc kolejne podwyżki w górę, jest tam też bardzo dużo produkowanych i przewożonych nawozów
teraz pytanie, czy ue i polin zaczną kupować gaz, ropę i nawozy z Federacji Rosyjskiej i Białorusi, jeśli tak to jakoś to będzie, a jak nie to będzie jeden wielki burdel
spodziewam się w takiej sytuacji wywalonych w kosmos rachunków za gaz i prąd, cen wszystkiego, zwłaszcza żywności, jeśli nierząd polin nadal będzie stosował zasadę wszystko co mamy w ukrainę oddamy i będzie dawał ropę i prąd za darmo to spodziewam się regularnych black outów w polin i braku paliwa na stacjach
mi się udało zakupić nową elektronikę mniej więcej rok temu, jak jeszcze były ceny normalne, wczoraj w biedrze była promocja 10 maseł za 10 złotych, to była dobra promocja żeby kupić na zapas i sobie zamrozić, planuje obserwować tego typu promocje i porobić jakieś zapasy, planuje też nakupić świeczek i zapałek, które to świeczki swoją drogą ciężko kupić ostatnio w ogóle, a was?