>25 lvl
Anony jest sprawa
Przychodzę z pewnym ważnym zapytaniem. Otóż obawiam się że właśnie zostałem mitycznym beta bankoamtem. W związku z loszką od późnego 2k17
Jako anon z Piaseczna z kartoflaną mordą i wzrostem 178 cm oraz ze zdiagnozowaną dupokanapka (mam na to orzeczenie) nigdy nie byłem jakimś ekstrawertycznym typem. Przez mój dupokanapkizm raczej byłem gnębiony ale ogólnie to nikt nie chciał ze mną gadać przez to że zawsze wyglądałem jakbym chciał odjebać połowę szkoły z broni półautomatycznej. No ale nieważne.
Ogólnie udało mi się zastać w wieku 21 lat. Po kilku latach upokorzeń na rynku matrymonialnym, wpierdalania do stref przyjaciela i służenia za tampon emocjonalny dla loch - żadna laska nigdy nie powiedziała mi komplementu sama z siebie.
No ale ogólnie udało mi się poznać na terapii dla osób z dupokanapkizmem lochę z Aspergerem. Dwa lata młodsza odemnie.
No ogólnie było spoko choć zalatywalo odemnie vibem jebanego procesora i jakoś nie starałem się ukryć tego że późny prawik here
No ale ogólnie po kilku miesiącach spotykania się powiedzieliśmy sobie "tak". I pierwszy rok był zajebisty. Drugi w sumie też. Ale jak zamieszkaliśmy ze sobą to zaczęły się jazdy.
Najpierw był problem ze znalezieniem pracy i tłumaczenia
>Ale anon ty już masz dobrze płatną pracę. Możesz spokojnie utrzymać nas i mieszkanie z jednej pensji
Po kilku tygodniach awantur udało się jej wreszcie znaleźć pracę
>Głaskanie piesków w schronisku. Najniższą krajowa na rękę. Orzeczenie wym.
No chuj dobra przynajmniej pracuje
Potem po pół roku jednak znudziło jej się głaskanie piesków podczas kiedy ja otrzymałem awans na całkiem lukratywną pozycje w firmie. I udało mi się po drodze napisać pracę inżynierską. Więc tu już było tak że teoretycznie mógłbym utrzymywać siebie loszke i mieszkanie a teoretycznie po dwóch latach odkładania byłoby mnie stać na bycie niewolnikiem banku uwiązanym hipoteką na własny kurnik w stanie deweloperskim + coś jeszcze nawet by zostało na podstawowe meble i jakiś remont z późniejszą perspektywą na rozbudowę.
No i jak tylko różowa to wywęszyła to zaczęły się cyrki.
Rzucona praca
Zarejestrowała się w urzędzie dla bezrobotnych
>Hehe Anon ja nie muszę pracować zobacz zasiłek
>Ogólnie anon jak kupisz mieszkanie to chce mieć również tam swoje nazwisko
>Kredyt bierzesz na siebie
>A i hihi anon żadnej interycyzy przy ślubie
Początkowo nie brałem tego na serio i kazałem jej znaleźć pracę - nawet jeśli byłby to kolejny pink job i zamiatanie biurek w korpo za 2600 do ręki. Jeden chuj. No i się udało. Tylko że cała jej wypłata była automatycznie przepierdalana na pierdoły. Laski kurwa nie umieją w ekononie i zarządzenie pieniądzmi (Ciekawostka - 80% pieniędzy na świecie jest wydawanych przez kobiety)
Wyplata szła na nowe ciuchy
Raty na telefon - bo przecież niżej niż iPhone 12 Pro Max nie można upaść bo to wiocha
>Perfumy kosmetyki
Ogólnie to były miesiące że wypłata potrafiła zostać wydana z jej strony w 2 tygodnie
I tak jak ogólnie różowa była mocno anty slubowa i anty dzieciowa tak teraz nalega tekstami typu
>Anon zapłodnij mnie
>Anon kiedyś nie powiem ci że mam dni płodne
>Anon ja chcę bez gumy
Oczywiście o żadnych tabletkach czy spiralach nie ma mowy
>Anon minimum dwójka dzieci przed 30stką
Ogólnie to zauważyłem też że moja różowa bez pytania podpierdala mi samochód firmowy i kręci na nim po mieście
>A bo musiałam pojechać odebrać zamówienie z Bershki
>A bo kosmetyczka
Oczywiście zgadnijcie kto potem tłumaczy się w kadrach i księgowości za najebane kilometrówki
No i kurwa tak z nią żyje
Ciekawe czy rogi mi dorobiła
Nie potrafię z nią zerwać bo kurwa wiem że jakbym z nią zerwał to jedyne co by mnie czekało to albo roksowanie się do końca życia albo trwający latami dry-spilling lata bez seksu i bez bliskości. A mimo wszystko moja pozycja wyjebala społecznie od kiedy loszka. Koledzy patrzą na mnie lepiej w pracy i niby mam większa pewność siebie + większość objawów dupokanapki zniknęła - więc profit