czy anoni zaliczyli kiedyś kompromitację cwela przez bycie karaczanersem? ja tak. 7 lat temu pierwszy semestr studiów, imprezka integracyjna, temat przy stole jutube wypierające telewizjie, normictwo opowiada jak to lekkostronniczy i inne kurwy mają lepsze formaty niż telewizja i wszytsko jest tam zajebiste, ja mówię, że niby tak, ale nie zawsze i podałem przykład pic rela, mówię
> no ale porównajcie sobie takiego jaszczura z wojewódzkim, jaszcura nie da się oglądać nie ma prezencji, zadaje nudne pytania i wszytsko tam jest bezpłciowe
po tym zastała cisza, ja kontynuuje swoją wypowiedź, że niby w internecie ludzie bez układów, a o jaszczurze przy trailerze pierwszego odcinka pisały pudelki i inne duże media, nagle ktoś się mnie pyta, a kim jest kurwa jaszczur (tak był nazywany na kara, myślałem, że poza nim również), no to ja odpowiadam,
>nie wiecie kurwa? jaszczur kawalerka 20m2, duży nochal, oczy jak jaszczurka,
a tamci mówią, że chodzi mi pewnie o jakóbiaka z 20m2, ja mówię, że tak, śmieją się z określenie jaszczur i mówią, że wolą własnie jakóbiaka niż wojewódzki, że on pokazuje jak dużo można zrobić przy małym budżecie, że u wojewódzkiego główną gwiazdą może być tylko kuba, a jakóbiak daje pole do popisu swoim gościom i jakieś inne głupoty, ja tam już się kurwa nie odzywałem, co jakiś czas przy stole wracało słowko >jaszczur.
później mnie już nie zapraszano nigdzie i trochę odtrącano, a jeden oskarek próbował mnie tak przezywać, na szczęscie nikt inny nie podłapał, ale tak długo jak chodziłem na te zajęcia, to zwracał się do mnie jaszczur, nazywał mnie jaszczur i tak dalej. wiedząc, że na tych robienie kupy z dupy do kiblach już jestem spalony przestałem prawilnie chodzić na zajęcia i mnie wyjebali