>>325270
oczywiscie, najzdrowsze jest mieszkanie z 4 innych studentów/ukrainców/oskarków, kolejki do kibla, pytanie się kiedy bedzie wolna kuchnia, walenie bąka na przyczajce aby nikt nie usłyszał, spacerowanie na paluszkach o 22:00 bo wszyscy śpią, tolerowanie tego że twoje mieszkanie to kwadrat przez który przewala się 15-25 innych osób - kolegów, znajomych itd. no i klasyk, wypierdalanie na noc do kina bo mateousz dzisiaj z moniką beda robic seks, to jest zycie, samo zdrowie.
t. anon mieszkający sam, nigdy nie bylo mi lepiej i nigdy nie bedzie mi lepiej.