W 2002 byłem na zlocie w Szczytnie z jednego z czatów dla samotnych. Towarzystwo w różnym wieku, był jeden czy dwoch klientów anonów, pani okolo 40, kilka osob w przedziale 20-25 lat
i fajna laska gdzies z wielkopolski. Byliśmy na jakimś kwadracie, piłem wódkę szklanką. Było trochę drętwo ale po Alko zrobiło się nawet przyjemnie. Na nocleg poszliśmy do tej pani około 40. W nocy pijani zrobiliśmy rabanu i przebiegł zaspany jej syn. Zaczęli się kłócić a ja padłem spać i chuja mi mogli zrobić. Następnego dnia, po śniadaniu się rozjechalismy. Miałem chyba z promil wracając samochodem. Pamiętam, że w radio Olsztyn Masłowska mądrzyła się o wojnie polsko ruskiej. Po drodze wytrzeźwiałem.
Potem spotkałem się na wileniaku z dziewczyną z czatu. Ładna brunetka, kręcone włosy, wygadana, dziewczyna z miasta. Czułem się przy niej jak prowincjusz. Po latach myślę, że mimo wszystko była do ogarnięcia
Spotkałem też extranwajarza z Wrocławia po tym jak proponował mi gałę z połykiem, a potem mówił przy kamerze, że wcale nie i coś o dzieciach