na sąsiadów i ewentualnie innych lokatorów, i mówię serio xD w mieszkaniu w ostateczności możesz coś naprawić lub wymienić, jeżeli problem leży po stronie elektryki bądź hydrauliki budynku to zawsze możesz szukać pomocy w spółdzielni, a z innymi mieszkańcami nic nie zrobisz
zorientuj się kogo masz za ścianą, zarówno w mieszkaniu swoim jak i w innych, bo jak jest to
>chory psychicznie brudas-kolekcjoner śmieci
to enjoy twoje karaczany w szufladzie gdzie trzymasz chlebek, potwierdzone info, znam takie przypadki
>typowa patola/studenciaki wyższej szkoły zarządzania polem namiotowym
to enjoy twoje libacje alkoholowe w środku tygodnia do 4 rano z rzyganiem z balkonu włącznie i niewyspanie
>roksa
to nie muszę chyba mówić, chociaż to najmniejszy problem
najlepiej to nieironicznie zrobić zwiad, szczególnie wśród geriatryków, grzecznie zagadnąć pod blokiem, jak sąsiedzi tu czy tam, bo stare kurwy z nudów kolekcjonują informacje o innych mieszkańcach i brakuje im partnera do rozmowy, i jak się ładnie uśmiechniesz, zapytasz jak zdróweczko, to powinni ci się elegancko rozpruć z informacji z pełną szczerością
no a jeżeli już chodzi o same mankamenty mieszkania to szczególnie uważać na rzeczy trudne do naprawy we własnym zakresie, to jest grzyb na ścianie, pęknięcia, nieszczelne okna i tego typu rzeczy