wysyłałem jakiś czas wiadomości do loch, ale zero reakcji
w sumie to nie liczyłem na odpowiedź, ale utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że lochy to roszczeniowe kurwy, jak nie jesteś księciem z bajki to zapomnij, że ta która ci się podoba odwzajemni uczucie.
ta sama historia powtarzała się w podbazie, gimbazie i liceum, zawsze najlepsze lochy srały na anona, a interesowały się te niedojebane, śmierdzące, z odkrytymi dziąsłami, w tanich ubrankach, z brakiem głębii intelektualnej.
jak ktoś mówi, że walenie konia jest złe, bo odbiera popęd do prawdziwych samic, to mówię od razu, że niezależnie od tego jesteście na przegranej pozycji.
żeby być z kurwą, musisz stać się kurwą, a to jest niewykonalne dla prawdziwego anona. nikt mnie nie namówi do noszenia kucyka, modnych bucików i okularków, żeby zwrócić na siebie uwagę.
resztę życia spędzę sam, jak przez ostatnie 10 lat, już nawet nie wychodzę z domu, potrafię wypełnić wolny czas gapieniem się w ścianę, ewentualnie sprzątam pokój jednym palcem mozolnie ścierając brud. ostatnio wyjebałem ubrania, z których większość to były koszule po zmarłym wujku i jakieś bluzy od rodziny. zacząłem czuć wstręt do wszystkiego co mnie łączy z normikami.
książki religijne i dewocjonalia, które trzymałem do tej pory zmieszałem w torbie z jedzeniem, a jak zaczęło pleśnieć to wyrzuciłem.
chciałbym, żeby Dudeł wygrał, bo to pogrąży tych śmieci z po, którzy już nie mają żadnych twarzy do wystawienia, a potem niech się dzieje co chce. chociaż na czarną mafię pluję i kościoły bym popalił to wolę to niż biedroni z wypenetrowanymi dupami jako autorytety.
dowiedziałem się też, że osoba z rodziny zaczęła chodzić na wizyty u psychologa, śmiechłem hardo, bo kilka lat temu sama mnie zawoziła na rozmowy z nimi i twierdziła, że jestem chory i muszę brać leki. jednak sprawiedliwość istnieje, ciekawe czy coś odjebie i trafi na zamknięty, w końcu rysa na psychice to tylko kwestia czasu.
nie ma co robić w tym necie, czany prawie puste, a jakieś insta czy diskordy pełne, ale to jest rak od samego wchodzenia tam.
ciekawe ile jeszcze potrwa zanim jakaś gwiazda jutuba coś odjebie np. taki pełdipaj, jakaś depresja na kiju albo psychoza, no bo ile można nagrywać filmy o memach z reddita i nie zwariować?
czekam na jakąś inbę i kompromitację normików, jedni drugich cały czas motywują i liżą se dupy, ale to nie może trwać w nieskończoność, największy ubaw mam z tego jak wszyscy zajęli się walką z wirusem i przestali dawać jebanie o wiarę w boga. poza totalnymi imbecylami, którzy się nagle wynurzyli i wieszczą koniec świata, bo ludzie zrobili za dużo aborcji, chuj, że zamienili planetę w swój folwark i śmietnik, płody są najważniejsze.
kurwa, że też ludzie wiecznie śpią na jawie, przecież nic nie ma sensu, to całe pragnienie żeby ten świat był idealny, wszyscy się kochali, nie było chorób i biedy, podczas gdy tryliardy idą na uzbrojenie i puszczanie tekturowych rakiet w kosmos gdzie nic nie ma. otwieranie mordy nie ma sensu, to jest wszystko daremne, ludzkość zawsze szła donikąd, ale ostatnio to już biegnie.