>>86186
dobrze napisane, ale z wprowadzeniem w życie dużo gorzej
będąc śmieciem bez żadnego wykształcenia i pracy, za to z depresją nie można ot tak się wyprowadzić
nikogo nie znam, nikt mi nie pomoże, normalni ludzie sobie coś wynajmą ze znajomym lub dwoma i jakoś to leci, a samotny anon?
bardzo dobrze rozumiem dalszą część postu. tacy ludzie to po prostu frustraci, nic nie osiągnęli w życiu, pełni jadu który wylewają na kogo się da. próbują wciągnąć do swojego bagna, obciążać problemami i całym tym emocjonalnym gównem. wiecznie pokrzywdzeni, tatuś narzekający na mamusię i jej rodzinę, mamusia narzekająca na tatusia i jego rodzinę, licytowanie się kto jest bardziej chory i skrzywdzony, a gdy mnie coś dolegało to wręcz robili mi wyrzuty, że mnie coś boli
mógłbym tak pisać i pisać
jest to nie do opisania jak tacy ludzie potrafią z człowieka wyssać wszystko, zniszczyć go i tylko zatruć swoją trucizną, wiecznie nadęte, wściekle ryje, wiecznie niezadowoleni, wszystko potrafią zbrzydzić, możesz mieć nawet dobry humor po szkole, ale 15 minut po powrocie do domu już jesteś wściekły albo chce ci się płakać
takie osoby jak my nigdy nie miały kogoś kto darzył nas szczerym uczuciem, nie potrafimy nikomu zaufać bo spodziewamy się ataku, zdrady
te kilka razy gdy rozmawiałem szerzej z normalnymi ludźmi czy kilka razy byłem u kogoś w domu do dzisiaj są dla mnie szokiem, że można tak żyć i można być bardzo szczęśliwym
zgaduje że pewnie twoi rodzice zrobili ciebie będąc po 30?