Oglądałem te dwa sezony, może też trzeci, ale po tym to był powód przez który przestałem interesować się serialami. Bo pierwszy sezon to było ciągłe odkrywanie niespodzianek, a w drugim sezonie kurwa nie wiadomo o co chodzi (ciągłe przerywanie przy zdradzaniu tajemnic). Po tym żydki się zczaili że serial przyciąga widzów więc musieli dojebać ledwo lepiącą się fabułę z zawartością zapychającą czas antenowy, tak najlepiej na 10 sezonów. Tym sposobem każdy seans zabierał z półtorej godziny z życia nie dowiadując się niczego specjalnego. To samo zrobili ze Skazańcem, pierwszy i drugi sezon ciekawy, a potem wszystko na siłę.
Tak samo filmy przestały mnie interesować, bo jak kiedyś miałem lekką pracę i dużo wolnego czasu po pracy, do tego dostęp na internetach to się oglądało. Teraz nie mam na nic czasu (robota 7 dni w tygodniu) to nawet zaczyna wkurwiać jak na YT wrzucają materiały po 30-60 minut pierdoląc ciągle o dupie maryny gdzie całą esencję można było spakować do 3-5 minut.