>>238194
> gdzie w menu nie będzie stejkow xD,
to się kończy na herbacie albo whisky z lodem xD na keto głodówka jest banalna
>będziesz potrzebowal jakiejs szybkiej przekaski, bo nie miales czasu w domu gotowac i jestes w dupie.
jajka to protip, zrób se oopsie, albo wpierdalaj masło orzechowe/migdałowe/tahini, albo białko w proszku
> A znowu jak wyciagniesz kabanosy w biurze, to będzie strasznie jebalo xD,
No i chuj. Jak mi tacy kretyni do biura przychodzą że mikrofalują rybę w otwartej kuchni że całe piętro jebie, to ja nie mam skrupułów z jajcami i kabanosami.
>Osobiscie poszedlem na kompromis i zostalem przy diecie zroznicowanej, minimalna ilosc wegli z duza przewaga miecha, jaj, serów etc. , (co daje mi w miare fajne efekty) i nie czuje sie chujowo, jak czasem opierdole kebsa w bulce na miescie xD.
No to, tylko o bilans kaloryczny ciężko jak wjedzie jakiś słodki sosik w kebsie i fryty