Cześć Anoni i Anonki (tutaj szczególnie Gabi, bo nie wiem czy są tu inne Anonki). Nie wiem co będę robił przez kolejne kilka dni do końca tego roku, nie wiem co będę robił w nowym roku, ale z racji tego, że z niektórymi tu lurkuję od 2017 roku, chciałbym do was napisać w nieco bardziej oficjalnym tonie niż zazwyczaj.
Pewnie niektórzy z was wykpią to, co chcę powiedzieć, pewnie niektórzy pozwolą sobie na cyniczny komentarz. Pewnie niektórzy zignorują. Trudno. Ale do rzeczy.
Chciałbym wam podziękować. Za to, że przed te wszystkie lata byliście śmiertelnie szczerzy, na co nie stać było normictwo, z którym na codzień się spotykałem. Że jak coś się wam nie podobało w tym, co napisałem, to waliliście prosto z mostu że coś zjebałem, a nie że owijaliście w bawełnę (nie, fajnie napisałeś gościu, tak trzymaj).
Nie wiem czy coś mnie tu jeszcze przywiedzie przed nowym rokiem, dlatego jako lurker na tym czanie, chciałbym życzyć wszystkim wszystkiego co najlepsze w nowym roku. Spełnienia marzeń, nawet, jeśli wydają się odległe. Przełamania lęków i uprzedzeń, które powstrzymują was przed robieniem rzeczy, które bardzo chcielibyście robić. I przede wszystkim odwagi, żebyście się nie zasiedzieli jak ja lvl. 30 się zasiedziałem przez ostatnie 10 lat.
Niech Boge będzie z wami jeśli wierzycie, bo jak nie wierzycie, to i tak powodzenia i szczęśliwego nowego roku.