Tak kminię co ten Kiyosaki naprawdę ma na celu i on chyba sprzedaje nam biznes model, w którym Kovalsky będzie brał kredyty na których spłatę będą zapierdalali wynajmujący od niego ludzie z marchewką na kiju w postaci obietnicy, że za te kilkadziesiąt lat po spłacie real estate będzie Mr Kovalskiego. Tylko, że on już będzie stary. Pytanie czy ma dzieci. Ale jak ktoś ma dzieci to rzadko kiedy ma wtedy wolniejszy hajs na zdolność kredytową, a jeśli ma i MA JUŻ GDZIE MIESZKAĆ CAŁĄ RODZINĄ to dopiero będzie miał hajs na ruchy, ale znowuż jeśli to ma tylko wychodzić na czysto to dzieciatego taka inwestycja nie zachęci, bo chciałby już teraz mieć jakąś stopę zwrotu żeby już teraz korzystać z dzieciakami i dawać im fajne wspomnienia i edukację i zdrowie… Czyli ostatecznie jego główny target to chciwe, płytko myślące kavalery… Strollowane przez żyda ułomki. Jawi mi się oczywiste - gość nagania ludzi do ściągania hajsu z wynajmujących-bezdomnych, najniższej kasty, w imieniu banku…
Pytanie dlaczego nie ułatwiają kredytu ludziom, którzy spłacają tym Kovalskim mieszkania?
Wiadomo, że to szkoda w ogóle nad tym myśleć i o tym pierdolić, bo chuja dobrego zrobi NBP i banki będą utrzymywać rigged market… ale pomyślałam, że sformuuję swoją rozkminę, żeby coś się tu działo.
Smuci mnie to nastawienie systemu… Gates niby tak płacze nad krajami wychodzącymi z dna biedy i niedożywionymi dziećmi, ale o takich rzeczach nie wspomina. Dziwi mnie, że też nie zwraca uwagi świata na Polskę np. jako pariasów Banana EU, albo Amerykę Łacińską względem Ameryki.
Trochę też mam wrażenie, że każdy kraj jest testem każdego odrębnego wariantu ustroju jaki można wymyśleć. W każdym jest inna narracja prowadzona, ale bardzo taka… memiczna, charakterystyczna i mimo postępowi i ewolucji zbiorowej myśli to jednak większe media i shille propagandy formują główny kierunek myśli i dialogu. Szkoła publiczna mocno konserwuje mentalność w jakiej wzrastamy, irytują, emocjonują nas niemal te same rzeczy w każdym pokoleniu, bo siłą rzeczy jak co rok dochodzą nowi to główna narracja w środowisku jakby się konserwuje. To jak z Św Mikołajem czy coś.
Podział NAJEŹDŹCY na dwóch, kiedy rzeczywiście to jeden i ten sam - PiS i PO, w USA Republikanie i Demokraci, chyba? W innych krajach chyba jest podobnie? Nie wiem jak w UK dokładnie… Chyba też mieli swojego Korwina nawet. Ale dlaczego np. Niemcy mają ciągle Angelę, Rosja to wiadomo że ma dyktaturę wprost (niemal), ale Angela też jest dyktatorką?
Nwm, zaproszenie do dyskusji, anon-kun, rzucajcie mi tabletki w rrryj 🧿🫂🥶⛓️🧟🍚