>>34668
No dobra to może takie šmesznejsze i milsze wspomnienia. Brat ma córkę 3 letnią. Mieszkają w innym mieście więc widzimy się raz na pół roku/raz na kwartał.
Zawsze dla małej byłem Sebastian/wujek Sebastian.
Pewnego razu usłyszała jak brat mówi do mnie per Sebo.
Do końca naszego spotkania wołała do mnie
>Sebo, pobawisz się ze mną?
>Sebo pomóż.
>Sebo, idziesz z nami?
Kochana :3