Banany latają po naszym osiedlu jak u siebie, a co najgorsze robią interesy z cyganami, a to jest kurwa nie dopuszczalne. Więc regularnie młode sebki chodzą się z nimi napierdalać. Kiedyś jakiś bananowy gówniak puszczał z DżejBiEla jakiegoś cypisa, to podszedł taki dresik lvl może 14, i kurwa rozjebał mu ten głośnik o chodnik xD. Śmiechłem w opór, bo generalnie bananom starzy ciągle wszystkiego odmawiają, i sami muszą się zabawiać. Koło 2k7 kupiłem sobie auto, wspomnianą już wcześniej skodzinkę. Wystarczy wspomnieć że auto nie miało przeglądu, a ja prawka (chyba nawet nie miałem jeszcze nawet lvl18 xD). I pierwsze co, to pojechałem nim pod blok kumpla się pochwalić. Zebraliśmy ekipę chyba z 7 osób (a przypominam że w 5 ledwo można się w tym autku zmieścić) więc ktoś chyba jechał na czyiś kolanach xD. Pojechaliśmy do jakiegoś podrzędnego baru się najebać, a w zasadzie posiedzieć, bo ja kurwa miałem potem wszystkich odstawić pod garażami xD. Ale potem wpadliśmy na pomysł pojechania do biedronki, włazimy, wszystko zajebiście, aż ktoś nie wziął kurwa kelerisa, potem inny wziął tęczową colę(anone pamiętają?) i zaczęli kurwa robić z tego drinki na parkingu, ostatecznie skończyło się na tym, że podczepili mi wózek do auta, i kurwa załadowaliśmy całe zakupy tam, i pojechaliśmy odstawić do mnie. Chyba na nokii 5310 co ją wtedy miałem mam nawet fote tego xD. Wózek odprowadzili już na pieszo, ale kiedy podpinali go do auta, to nawet jakaś karyna kasjerka stała i śmiechała. Ogólnie pojebanych akcji było od chuja, ale o tym już jutro. Dobranoc.
Na napierdalanie cyganów chodziliśmy regularnie, na ogół wyglądało to tak, że dojeżdżaliśmy autobusem na obrzeża naszego osiedla, i kiedy ikarus jeszcze nie zdążył się zatrzymać, wyskakiwaliśmy od razu z wiatrówkami i nożami. Na początku rozcinaliśmy im namioty, a potem rozdzielaliśmy się na dwie grupy, na ogół ja i kilku słabszych sebków staliśmy na czatach, podczas gdy koksy szły napierdalać się z wasylami i szafranami xD. Cygany wogóle się nie zbroiły, bo kurwa nie było ich stać nawet na najtańszą maczetę, więc kiedy sebki napierdalały się z alladynami, ja czekałem z moją leciwą już wtedy wiatrówką marki łucznik, i czekałem na sygnał. Kiedy usłyszeliśmy hasło, każdy miał spierdalać na przystanek. Cygany na ogół nie wychodziły ze swojej wioski, bo zaraz właściciele okradzionych sklepów by rozpierdolili im te niemyte łby bejsbolami xD. Kiedyś poszliśmy się napierdalać z tymi kurwami, i skończyło się na tym że jakiś SemiSebek zadzwonił na pały, i powiedział że jakiś mercedes okular (Wtedy to było auto warte kurwa po 30k co najmniej, więc i tak to podejrzewaliśmy) jest kradziony. My spierdoliliśmy, jak psy przyjechały, to okazało się że wszystkie fury są tam kurwa kradzione, i się skończyło na tym że chyba ze trzech wasyli zapuszkowali na kilka lat. XD