>>76318
ale to nie jest kadr z przyjaciół, nie? ogólnie podoba mi się w opór, szczególnie tutaj jak jest młoda, ale nie trawię dziewczyn, których sensem i celem życia są związki, i które tak miotają się targane emocjami, których nie potrafią kontrolować. a aniston, czyli serialowa rachel taka właśnie jest.
no bo spójrz, monika sobie cos tam gotuje, zajmuje się domem, kręci z jakimś gosciem i tak sobie jest i fajnie jest. ponadto ma brata, z którym czasem się pokłóci, rodziców, którzy wywierają na nią presję itd. ciekawa postać, złożona i fajnie się ja ogląda
phoebe natomiaat żyje w swoim świecie, ma jakieś lęki, wizje i inne takie śmieszne sprawy. do tego jakąś historię - matkę, która sie zabiła przed bozym narodzeniem, bliźniaczkę, z którą sie nie lubi, ojca, z który chce się spotkać, gra na gitarze, śpiewa smieszne piosenki i cała jest taka śmieszna
a o rachel można powiedzieć tylko i wyłącznie to, że swędzi ją cipa. tak jak gdyby bycie ładną miało starczyć za wszystko. nawet kurwa interesuje się modą, czyli czymś, czym interesuje, a przynajmniej twierdzi, że się interesuje, prawie każda locha. no trochę kiepsko, nie?
w ogóle zauważyłem, że w tym serialu, jak prawie w każdym produkcie adresowanym do normików, lwia część akcji i skeczy koncentruje sie wokół seksu i związków. ta jest dziewczyną tego, ale zerwała ze w względu na tamtego, bo ten coś tam tego. albo ruchanie się w każdym odcinku czy to pokazane wprost czy tylko zrelacjonowane przez innego bohatera
>o, hehe, jak tam randka? bylo ruchanie?
>jasne, że tak, hehe
ja wiem, że randkowanie i ruchanie to element życia człowieka, no ale nie wyłączny. trochę mnie to drażni, ale z drugiej strony można też nieco dowiedzieć się o różnych rzeczach xD