Ja mam piętro wyżej dwupoziomowe mieszkanie połączone ze strychem. Właścicielami są jakieś bogate janusze którzy mieszkają na drugim końcu kraju i wynajmują to studencikom medycyny. Praktycznie zawsze mieszka tam kilka loszek i zawsze otwierają tam burdel. W weekendowe wieczory tylko co chwilę podjeżdża pod blok inny stulejarz. Akurat tak się składa że moje łóżko stoi dokładnie pod ich schodami na strych i te kurwiska co chwilę po nich biegają w szpilkach. Czasami są awantury, rzucanie gratami po schodach, szarpaniny między kurwami, darcie ryja, zdarza się i bicie przez klientów. Polucjanci za każdym razym odmawiają przyjazdu bo oni nie będą się wtrącać w sprawy domowe. A janusze właściciele zostawili swój numer tylko administratorowi bloku, więc trzeba przez niego składać skargi. Za każdym razem kończy się tylko zmianą kurew.