Pojechałem sobie dzisiaj rano na rowerku do sklepu po napój energetyczny i czipsy, po drodze była jakaś budowa, gdzie zapierdalały łyse seby z przepitymi ryjami i w obie strony jak przejeżdżałem to specjalnie zwalniałem, żeby móc na nich patrzeć i napawać się tym, że jestem od nich lepszy.