>kiedy pierdolnie
W szkole wyselekcjonowani z życiowych niedojdów biedni nauczyciele o prestiżu cwela nauczyli was dzieci chyba umiłowania do neoliberalizmu (co było zaplanowane wyżej) i stąd te pytania.
>Kiedy pierdolnie
NIGDY. Dopoki będzie istniało państwo polskie(NAWET kamieni kupa, z tektury, istniejące tylko teoretycznie) dopóki będzie jakieś swiadczenia socjalne w tym emerytalne wypłacać. Glodowe, kradzione z OFE, obywatelskie, większe dla wyborców PISa mniejsze dla lekarzy-niewazne. Jakieś zawsze będą.
>Zamieszki
NIGDY. Wykazano, że ilość przemocy, aktow agresji, brutalności wojny domowej, ofiar wojny międzypaństwowych zależy od proporcji młodych mężczyzn do reszty społeczeństwa. Im jest ich więcej, tym brutalnej walczą o zasoby i przejęcie miejsca po starych dziadach.
Z polski młodzi ludzie uciekli, nowi sie nie rodzą, importuje się kontrolowane ilości biedaków ktorsy sie cieszą ze i tak mają awans życiowy. Dnia sznura w Polsce nie będzie.
W 1997 lekarze anestezjolodzy w całej Polsce tak się wkurwili warunkami w pracy wyglądającymi jak screenshoty z serii STALKER, ze przestali znieczulać pacjentów do operacji poza tymi ratującymi życie. Nie i już. Za panstwowe pieniadze dostali nowy sprzęt, butle z gazem ktory dusi pomalowane na inny kolor niż butle z tlenem i obowiązkowy aparat do sprawdzania czy w pacjencie jest tlen, prawo regulujące jakie warunki organizacyjne ma spełniać zatrudniajacy ich szpital a do kieszeni podwyżki.
20 lat później w ramach protestu ktory sie zaczął gdy ludzie urodzeni po PRL dostali prawo wykonywania zawodu lekarza tylko 5% lekarzy na chwilę przestało brać nadgodziny. Dostali trochę podwyżki i oszukano ich, że bedzie wiecej kasy z budżetu na leczenie Polaków zamiast na wypisywanie skierowania na zdechniecie w kolejce. Polacy nie buntują się.