Jak mnie wkurwiają te pedały które piszą współczesne gry.
Ja jebe. Kiedyś kupowałeś grę i sobie grałeś. Teraz jak kupisz grę to jest dopiero kurwa początek. W większości tytułów żeby mieć całą grę musiałbyś zapłacić drugie tyle (jak dobrze pójdzie) w zasranych mikropłatnościach. Jeszcze pół biedy gdyby DLC dotyczyły jakichś rzeczy niepotrzebnych w grze, ale w takim Tekkenie 7 jak nie wykupisz postaci z DLC to masz de facto tylko 2/3 gry. Dodatkowo wiadomo że jak startuje się w turniejach czy chociażby gra online to trzeba się ograć przeciw wszystkim postaciom, więc gra de facto wymusza na tobie zakupienie DLC.
Oczywiście w sumie i tak wtopili bo nie dość że sram na ich DLC to na pewno nie kupię następnej części, a sądząc po reakcjach w internecie to nie jestem w tym sam.
Wzięło mnie na wyścigi na PS4. Myślę sobie - 15 lat temu grałem w jakiś Colin McRae Rally 2.0 to pewnie teraz takie gry też są. Kupiłem na jakieś przecenie WRC 7 i ta gra to jebany śmietnik. Jest dostosowana tylko pod graczy grających na kierownicy, guziczkami to sobie możesz w dupie pogrzebać, trasy są tak wąskie i tak zaprojektowane że bez kierownicy jest to pierdolona mordęga a nie gra.
Może to jeden przypadek? Ściągam demo F1 2019, kiedyś grałem w F1 2002 i zajebiście mi się podobała, bez przekombinowania, dało się i pobawić ustawieniami bolidu i pojeździć. Odpalam wyścig, biorę team Mercedes i jadę GP Australii. Po eliminacjach pojechanych obiektywnie chujowo startuję z przedostatniego miejsca (ostatni Kubica xD). I co się dzieje? Mam najgorsze przyspieszenie na torze. Nawet Kubica rucha mnie jak chce na prostych xD na zakrętach nadrabiam ile wlezie, przeskakuję kilka pozycji do przodu, ale na prostej zaraz i tak mnie wszyscy objeżdżają jakbym jechał kosiarką.
KURWY JEBANE ŻYDY GDZIE SIĘ PODZIAŁY NORMALNE GRY DO CHUJA, CZY NAPRAWDĘ JEDYNYM SPOSOBEM ABY GRAĆ W COŚ NORMALNEGO A NIE POPIERDOLONEGO JEST GRANIE NA PC W GRY STARSZE OD KUREW Z UŻALKI? DO CHUJA PANAAAAA