Wczoraj zrobiłem stek z polędwicy wołowej, do tego skromne dodatki w sosiku (o tym niżej) postaci groszku z własnego ogródka z masełkiem i pomidorków z oliwą i pieprzem. Polecam, ale 20zł za mały stek ehh, nie dla polaka to.
Oslo podaje zajebisty przepis na sosik do steka
>50ml burbona/łiski (ja dałem jim beama bo ulubiony, ważne żeby dać taki jak lubicie. a jak nie pijacie to w sklepach specjalistycznych są takie 50ml flaszeczki właśnie do testowania albo gotowania)
>na oko octu jabkowego i sosu terijaki w tej samej ilości
>szklanka czarnych porzeczek
>sól (ale uwaga bo sos teryjaki słony sam w sobie jest) i pieprz do smaku
>cukier jak będzie za kwaśne
I to wszystko sobie redukujecie ok o połowę. Po usmażeniu steka można przelać soczki które wypłyną (ale nie rozkrajać od razu steka, dać mu odpocząć) i dodać trochę masełka.
Smacznego :3
kucharz nowociota here więc jak uważacie, że coś nie pasuje to proszę o krytykę