>>111232
czy ja wiem. słyszałem o kilku takich loszkach, które zwłaszcza na początku, gdy wynajmowały mieszkania, to prowadziły te słynne hehe domy publiczne otwarte, gdzie podobno panowała nieustanna impreza. innym razem ludzie wspominali, że całe dnie spędzali w pubach czy knajpach. jeszcze inni na dyskotekach. z drugiej strony słyszałem też narzekania podobne do moich. ehh anoni
zapisałem się niedawno na drugi kierunek, na filologię. trochę, żeby się poduczyć języków, trochę dla beki. słyszałem, że jest tam masa loszek. znajomy, który poszedł na filologię zaraz po maturze mówił, że na 30 osób jest tam ze 3 chłopaków xD czy jakoś tak. w każdym razie po cichutku liczę na to, że jeśli będzie tam niewielu sebów, a spośród nich ja będę starszy o te 3-4 lata no i będę miał doświadczenie w studiowaniu, to może dostanę trochę atencji od loszek i uda mi się wkręcić na jakieś imprezy do akademika, który jest w pobliżu wydziału albo na jakieś tam wypady, a może nawet zasram! kto wie :3
chciałbym zaznać trochę tego słynnego studenckiego życia, bo dotychczas mi nie dali prawie wcale. o czym ja będę opowiadać dzieciom? że tatuś na studiach siedział pilnie i się uczył? to nie będą chciały tam iść w ogóle XD