Ja to nawet nieśmiały nie jestem bo nie boje sie rozmawiać z ludźmi, jak w szkole trzeba było jakieś wystąpienie publiczne zrobić i wszyscy byli obesrani to ja miałem tbw, ale i tak nie mam życia towarzyskiego bo nie umiem po prostu rozmawiać z ludźmi, normiki napierdalają 10 zdań na sekunde a ja siedze cicho bo nie wiem o czym mówić. W dodatku wolno myśle i jak normiki w ciągu ułamka sekundy potrafią wymyślić fajną riposte albo żarcik i wszystkich zabawić to ja żeby odpowiedzieć na całkiem normalne pytanie musze najpierw przez pare sekund przeanalizować co ktoś właśnie do mnie powiedział i co powinienem odpowiedzieć.
To już bym chyba wolał być nieśmiały ehh. Różnica między nieśmiałym a małomównym jest taka że nieśmiali mają dużo do powiedzenia ale się boją odezwać a ja kurwa nie boje sie odezwać ale nie mam absolutnie nic do powiedzenia ;_;