>>4604
>jest chujowa ale masz czas na czytanie newsow it i wlasne projekciki.
kiedy mam miec niby czas na własne projekty? po pracy, kiedy jedyne na co mam ochote, to umrzeć? do pracy pryznosic wlasny sprzet i tam robic? a jak kierownik przyjdzie to wyjechac z tekstem, ze robie sobie projekciki za ich hajs? to juz wole szukac takiej roboty, gdzie sobie bede zdobywał doswiadczenie w dziedzinach niz doswiadczac stagnacji.
>also niewykwalifikowany pracownik fizyczny pozdrawia. nie wiesz czym jest pieklo.
no to przykro mi, ja mam kwalifikacje jakies. nieoszlifowane co prawda, no ale staram sie szukac czegos, co pzowoli mi sie rozwijac, a nie tkwić w jednym miejscu, na jednym typie stanowiska, ktore mnie zupelnie nie interesuje.
>>4630
>uczyć się czegoś na defeki?
co rozumiesz przez miedzyczas? ten czas w robocie, który poswiecalem na wewnatrzne umieranie?
bo jesli chodiz o czas po pracy, to jednoczesnie wteyd pisałem inzyniera i mialem tez jakies mniejsze projekciki i zajecia. no wakacje co prawda troche przepiłem xD no ale przez zostatnie 3 miesiace na I stopniu (w sensie ostatnie 3 miesiace roboty tez sie pokryly z tym okresem) mialem co robic.