>>83905
>wiem że najlepiej cenowo wychodzą mocne piwa, ale obrzydliwe są dla mnie i już wóda lepiej mi wchodzi
czytanie ze zrozumieniem za trudne dla ciebie?
opie, z rzeczy tanich, podłych i wyżejprocentowych niż mocne piwo mogę ci polecić biedronkową Amarenę za 3,99, dostępną w odmianach wiśniowej i brzoskwiniowej. jest słodka i owocowa, ale pozostawia paskudny chemiczny posmak i daje dla ciebie zgagę stulecia. w biedronce, kauflandzie i aldi możesz często dostać półtoralitrowe dzbaniwo "sangrity" czy "sangrinity" 14%. dobra jest w zimie na ciepło z cynamonem, na zimno taka sobie.
niestety ja nigdy nie kupowałem za podwieka i nie bałem się dużych sklepów, więc nie wiem, co ci polecić w żabkach i monopolowych, ale powiedziałbym, że żabki akurat mogą być najgorsze, jeśli chodzi o ryzyko spytania o dowód, bo musisz się rozglądać po ścianie za kasjerką, a im dłużej się zastanawiasz, tym bardziej wyglądasz na podwieka zaczynającego przygodę z alkoholem.
ewentualnie możesz zacisnąć pasa i zamiast pić często i tanio wydać tę dychę czy dwie na jakieś cywilizowane wino, miód czy likier (skoro wódy nie lubisz).